Wróciliśmy wczoraj z Brna. Bambo był operowany 25 sierpnia. Badania wykonane w Klinice Jaggy stwierdziły, iż przyczyną rozszerzenia wpustu żoładka i przełyku jest wada odźwiernika. Odźwiernik jest przerośniety fałdami skóry i prawie się nie otwierał nie przepuszczając jedzenia znajdującego się w żołądku dalej. Mogą być tylko dwie przyczyny takiej choroby: nowotwór, który lekarz wykluczał, choć dla bezpieczeństwa pobrał 3 próbki do badania histopatologicznego, którego wynik prześle nam po 3 września, druga przyczyna to wada genetyczna i wg niego to właściwe określenia dla Bambowego przypadku. Operacja polegała na powycinaniu skóry, tak by powiększyć nieco przepływ karmy z żołądka dalej. Nie ma niestety gwarancji, że to Bambowi pomoże. Z danych statystycznych wynika, że w 80% przypadków taka operacja pomaga przez kilka lat w zatrzymaniu wymiotów. Najdłuższy przypadek jaki mieli to 5 lat. W pozostałych przypadkach nie daje rezultatów wcale. I wtedy dr Hanzlicek rekomendowałby powtórne cięcie. Staram się wierzyć, że Bambo jest w tej pierwszej grupie. W tej chwili ma rozcięte pół brzucha, ale czuje się dobrze. Co prawda wymiotuje jak przedtem, ale może to kwestia jeszcze kilku tygodni aby wszystko się wygoiło. Dziś zrobił pierwszą kupę i wyglądała ok. Nigdy też Bambo nie będzie mógł jeść normalnie. Przez całe życie jedzenie suche muszę namaczać, nawet gdyby się okazało, że operacja przyniosła oczekiwane skutki. Nie będzie też mógł jeść kości ani innych ciasteczek(najwyżej małe okruszki) gdyż odźwiernik nigdy nie będzie normalnie funkcjonował. Przez dziesięc dni mam podawać Famosan 10 mg i karmić jak przed operacją, tj. pięć razy dziennie w papkowatej konsystencji. Potem przez kolejne dwa tygodnie mogę przejść na trzy razy dziennie, a po miesiącu mogę spróbować przestać mielić jedzenie i zacząć podawać dwa razy dziennie, o ile oczywiście ustaną wymioty. Powiedział też, że Bambo nie powinien mieć szczeniąt, gdyż jego choroba jest chorobą dziedziczną, którą dziedziczyć mogą dzieci i wnuki nie koniecznie w tej samej postaci, ale w postaci wad przewodu pokarmowego. Powiedział też, że Bambo ma przydługie podniebienie, ale sama ta wada, która typowa jest zresztą dla psów krótkopyskich nie powinna dawać dodatkowych objawów, i że on by tego nie operował. Operację przeprowadzał dr Jan Beranek, ale prowadzącym był dr David Hanzlicek i to z nim mieliśmy osobisty kontakt. Wczoraj przysłał mi też wypis z opisem Bamba stanu oraz przebiegiem operacji jak i rekomendacjami na przyszłość,który zamieszczam poniżej:
Komárovská 5617 00 BrnoCzech republictel.: +420 5 - 45 23 40 35fax.: +420 5 - 45 23 44 06
e-mail:klinika@jaggy.cz
Medical Report
Patient: French Bulldoge, ♂, 1 y., Bambo, 13 kg.
Owner: Hoffman AnnaMagdalena, 803 36,
Gdaňsk
Refering vet:
History: Since 4 month of age vomiting. Continual worsening. After feeding of mushy feed improvement.
Physical examination: T: 38,4, Puls 82/min., breathing 20/min..Dog is in good body condition. Without physical abnormalities.
Gastroduodenoscopy: esophagus normal, in the stomach no gross abnormalitis, in the pyloric part there are enlarged fold completely covering the pyloric canal. Entrance to the duodenum successful after several attempts. Duodenum normal. From the wall of the pylorus taken 3 biopsy-samples. Cytology (imprint of the sample): no sings of malignancy. Normal cytologic population.
Histology: results will be sent later (est. 3.9.08)
Diagnosis: pyloric stenosis with delayed gastric emptying– susp. chronic hypertrophic pyloric gastropathy (CHPG). Prognosis: dubious (there is risk of recidives) After endoscopy we performed pyloroplasty with submucosal resection. The anesthesia and surgical procedure was without any complication.
Recommendation:- famotidine 10 mg once a day- feeding 5x per day small portions of wet granules for 2 – 4 weeks, then 3x per day and after at least 2 next weeks twice in day.- to prevent possible recurrences we recommend to feed no big dry or hard food (bones etc.) for whole life Remark: CHPG is mostly a congenital disease with genetic predispositions in some breeds including French Bulldogge. From this reason we do not recommend breeding with affected dogs. To exclude cancer disease of the pyloric part of stomach we sent a tissue sample to Best regards, David Hanzlíček, DVM
Brno 25th August 2008
Mam też zdjęcie Bambowego odźwiernika jak i samego Bamba, ale muszę zaczekać na Kamila, aby pomógł mi to wszystko zamieścić w galerii. Koszt całego wyjazdu nie przekroczył pięciu tysięcy złotych. Za samą operację zapłaciliśmy osiemset dziesięć euro, choć pierwotnie dostałam kalkulację na tysiąc sto euro. Jednak kiedy się okazało, że to odźwiernik, i że Bambo nie będzie potrzebował dłuższej hospitalizacji cena spadła. Wysłałam też wyniki naszemu vetowi i za 8 dni pojadę do niego ściagnąć szwy. Na razie Bambo dużo śpi i nie odpuszcza mnie na krok. Strasznym musiało być przeżyciem dla niego to, kiedy zostawiłam go samego w klinice. Teraz nie chce zostać nawet na chwilę sam w pokoju. Trasę zniósł nadzwyczaj dzielnie. Nie spodziewałam się, że pójdzie nam to tak zgrabnie. W jedną i drugą stronę spał grzecznie przez całe 13 godzin. Zrobiliśmy jakieś cztery przerwy na siusiu i to wszystko. Naprawdę jestem z niego dumna. Nic innego mi teraz nie pozostaje jak trzymać kciuki za powrót Bamba do noramalności.