lipca 07
Bambo odzyskuje dobry humor i zabójczą energię. Rankiem śmigał na smyczy tak, że kilkakrotnie zaplątał mnie smyczą. Musiałam skrócić ją do metra długości by nie zrobił sobie krzywdy. Wet zalecił do piątku podawanie czopków przeciwzapalnych i spacery wyłącznie na krótkiej smyczy jeszcze przez 2 tygodnie. Obie rzeczy będą trudne do wykonania. Bambowi czopki nie odpowiadają i kiedy widzi, że się zbliżam ucieka po kątach albo “przykleja” się pupą do ziemi w taki sposób, że zaaplikowanie leku jest niemal niemożliwe. Upilnowanie by nie wskakiwał i nie zeskakiwał z łóżka i foteli też zaczyna być nie do wykonania jak i spacery bez nagłych przyspieszeń czy skoków. Musimy jednak dać radę.
Rumen tabs nie działa. Bambo go zjada z takim samym apetytem jak kupy. Wygląda na to, że urozmaiciłam mu przysmaki.
Dodane w pieskie życie | 2 Komentarze »
lipca 05
W Galerii umieściłam zdjęcia Bamba w trakcie ataków bólu. Na całe szczęście przez weekend nie zdarzył nam się ani jeden taki incydent. Być może Bambo zdrowieje, czego sobie i jemu życzę z całego serca a może zmiana leków na Piroxicam 20 mg zmniejszyła znacznie objawy choroby. W każdym razie dziś Bambo po raz pierwszy nie był smutny, i kilka razy sam wskoczył na tapczan. Nie wystawał też po kątach tylko kładł się w normalnych pozycjach, wszędzie tam, gdzie mu się podobało. Jutro zadzwonię do weta i dowiem się jak długo podawać czopki. A tak na marginesie nie sądziłam, że podawanie psu czopków to taka prosta sprawa.
Dodane w pieskie życie | Brak komentarzy »
lipca 02
29 czerwca zrobiliśmy RTG kręgosłupa. Na zdjęciach nie widać zmian w Th-L, takich, które mogłyby dawać tak silne ataki bólu. Być może Bambowi dolega coś, czego nie można zobaczyć na zdjęciu. Być może zerwał przyczep mięśniowy przy kręgosłupie. Bóle nie są według mnie spowodowane jego chorobą, gdyż ani nie wymiotuje więcej niż zawsze ani też nie ma biegunki, czy też innych oznak zapalenia któregoś z odcinka przewodu pokarmowego. Wyraźnie jednak coś mu dokucza, gdyż nie szaleje już jak dawniej, kwadransami potrafi stać w jednym miejscu a podczas ataku strasznie sapie, jakby miał dostać zawału i przyjmuje dziwne pozycję. Zrobiłam mu zdjęcie, na którym widać pozycję, w której spędził ponad godzinę i spróbuję je umieścić w Galerii. Taki atak pojawia sie raz dziennie i po zastrzyku mija po około 45 minutach. Bambo kładzie się teraz jak wielbłąd. Zaczyna od przednich łap, potem kładzie głowę a na samym końcu dupkę. W poniedziałek pojadę z nim na kolejna wizytę a do tego czasu będę go obserwować i w razie kolejnych ataków bólu poratuje czopkami przeciwbólowymi. Zaraz idę je wykupić.
Dodane w pieskie życie | Brak komentarzy »