Dziennik - grudzień, 2009

grudnia 19

Ależ mróz!!! O 15:15 było minus 13 C. Nasmarowałam Bambowi stópki grubo wazeliną i poszliśmy pobiegać w nasze oliwskie górki. Było mroźno, ale bezwietrznie. Śnieg skrzypiał nam pod nogami i zewsząd dochodziły piski i krzyki dzieci zjeżdżających na sankach. Musieliśmy bardzo uważać, aby nie dać się rozjechać :) Pod koniec spaceru Bambo zaczął mi pokazywać, że łapki mu zmarzły co jakiś czas utykając to na jedną to na drugą łapkę. Po rozgrzaniu i roztarciu jej w dłoniach wszystko wracało do normy. Jednak w taki mróz spacer trzeba było skrócić do pół godziny, by nie dopuścić do nawet najmniejszego przeziębienia. Teraz Bambo wtulony w moje nogi pochrapuje na fotelu po obiadku. Ostatnio polewam mu jedzonko olejem lnianym, ale wyraźnie on preferuje oliwę z oliwek, bo teraz mocno krzywi nosek na tę postać kwasów omega 3 i omega 6. Oliwę z oliwek uwielbia, ale chciałam zmienić mu troszeczkę jadłospis. Dobrze, że kupiłam mała buteleczkę to  może nie zdąży zastrajkować :P